Porozmawiaj z nami na Gadu-Gadu
Zapraszamy
Czy trudno zdać egzamin kategorii B w Krakowie?
Kontakt - zapraszamy!


tel. (012) 296 65 05
 

tel. kom. 508 233 133
 

e-mail: biuro@alejazda.eu


biuro: ul. Wielicka 79a/2


wykłady: ul. Wielicka 76

zobacz na mapie »

 

biuro czynne:

poniedziałek-czwartek: 13 - 17

piątek: 9 - 13

 

Egzamin

Egzamin na prawo jazdy kat B Kraków

Zachęcamy do komentarzy i opinii o zdanym lub też nie, egzaminie na prawo jazdy kategorii B w Krakowie. Napisz o jego przebiegu, ewentualnych problemach, stresem przed i po egzaminie oraz sugestiach, które mogą pomóc kursantom!

 

 
Dodaj link do:
www.facebook.com

Komentarze

Karolina Madej

2012-01-26 12:50

Zdawałam egzamin łączony o 9,30. Po zdanej teorii czekałam może 15-20 minut, nie wiem strasznie ten czas szybko zleciał po teorii. Pan Egzaminator był bardzo sympatyczny. Komputer wylosował mi do pokazania poziom oleju silnikowego oraz światła awaryjne. Na placu manewrowym nie miałam żadnych problemów z łukiem i górką. Wyjeżdżając z koszykarskiej pojechałam w lewo na śródmieście, później w prawo na stoczniowców i przed mostem w lewo, dalej na ul. portową - tam miałam wycofać z użyciem biegu wstecznego. Następnie dojechałam do ul. Klimeckiego i pojechałam prosto w "ulubioną" trasę egzaminatorów,czyli w drogę jednokierunkową. Następnie ponownie na ul. Klimeckiego, tylko że tym razem zawracacie na R. Grzegórzeckim. Za pierwszym razem trochę to "zepsułam" więc egzaminator kazał mi powtórzyć ten manewr jeszcze raz. Jeździłam również koło Galerii Kazimierz, zawracałam na Al. Daszyńskiego, jechałam ul. Rzeźniczą prosto na R.Grzegórzeckie, później na ul. Sądową i zawracanie na przełączce na Al. Pokoju - parkowanie skośne również na tej ulicy. Trochę się przestraszyłam, bo zawsze jest tam duży ruch, ale udało mi się na szczęście stamtąd wyjechać bez wymuszenia zatrzymania przez innych. Następnie znowu na ulicę Stoczniowców, skręt w lewo (udało mi się być pierwszą na tym skrzyżowaniu) i powrót do ośrodka. Trasa nie była mi obca, często jeździłam tymi ulicami z moim instruktorem p. Pawłem, dzięki niemu egzamin niczym mnie nie zaskoczył :) Oczywiście egzamin zdany za pierwszym razem :)) (mimo drobnych błędów i stresu).
Joanna Bednarczyk

2012-01-25 12:28

Egzamin zdawałam w formie łączonej o 8.30. Po zaliczonej teorii, nie czekałam nawet pół h aby rozpocząć część praktyczną. Łuk i ruszanie z ręcznego bez problemu. Wyjeżdżając z ośrodka, od razu otrzymałam polecenie skręcenia w lewo w osiedle i zaparkowania prostopadle. Następnie wyjazd na ulicę Nowohucka w lewo a poźniej ul. Klimeckiego. Tutaj skręt w lewo i mnóstwo uliczek gdzie przy każdej pojawiał się znak ustąp pierwszeństwa oraz droga jednokierunkowa. Później dalsza część ciasnych uliczek w okolicach Zabłocia, i kolejne zadanie, którym było zawracanie z użyciem biegu wstecznego. Następnie ponowny wyjazd na ul. Klimeckiego, most Kotlarski i zawracanie na Rondzie Grzegórzeckim. Powrót do estakady przy ul. Nowohuckiej, skręt w lewo i już prosto do ośrodka. Muszę przyznać, że trasa nie było mi obca, bo wszystkie nawet najmniejsze uliczki odwiedziłam z Panią Grażynka podczas kursu, co niewątpliwie jest ogromnym plusem podczas egzaminu.
P.S. Za wszystko jeszcze raz serdecznie dziękuję. Mając tak zaangażowanych i fachowych ludzi obok siebie nauka jazdy staje się przyjemnością a zdanie za pierwszym razem staje się w pełni realne ;-) Pozdrawiam :-)
Piotr Jeziorek

2012-01-09 14:17

Do egzaminu podchodziłem w dwóch częściach, ze względu na komfort zdawania i prawdopodobnie chęć szybkiej ucieczki od nowych przepisów. Sam egzamin teoretyczny który trafił mi się już następnego dnia po dostarczeniu dokumentów do MORDu nie był niczym trudnym. Czasu jest naprawdę dużo. Chociaż odrobinę treningu i nauki w domu, sprawia, że egzamin nawet z pamięci jesteśmy w stanie rozwiązać w 2-3 minuty. Obawa przed kliknięciem "KONIEC" przezwyciężona i 0 błędów na koncie. Na egzamin praktyczny czekałem prawie miesiąc (bez dosłownie kilku dni - dwóch, trzech). Losowanie osób miało odbyć się o godzinie 11:30, prawdopodobnie odbyło się o czym nie było informacji ponieważ monitor wyświetlający został uszkodzony. Na sam egzamin czekałem 2 godziny. Dokładnie o 13.23 wsiadłem do samochodu mając zaprezentować światło biegu wstecznego i klakson. Oczywiście bezbłędnie. Teraz już odpalamy samochód. Jedna z eLek zatamowała mi ruch jednak bezpiecznie wydostałem się z miejsca parkingowego na łuk. Pani egzaminatorka wysiadła z auta i kazała zaprezentować prowadzenie auta po wyznaczonej trasie. Łuk bezbłędnie. Pozostało tylko ruszanie na wzniesieniu z ręcznego i zawrócenie na końcu parkingu by wyruszyć na miasto. Blisko 13.45 przekroczyłem bramy ośrodka i włączyłem się do ruchu. Trasy trudnej nie miałem. Wyjeżdżając z Koszykarskiej skręt w lewo w stronę Powstańców, potem na tamę i w stronę Grzegórzeckiego. Kilka rundek w okolicach Sądowej (porządne sprawdzanie czy orientuję się w znakach na tyle szybko i uważnie czy nie zatamuję ruchu). W trakcie jazdy sam dodałem sobie trochę pracy, słysząc komendę w następnym miejscu zawracamy - zawróciłem ale nie tam gdzie trzeba. Miałem zawrócić na rondzie Grzegórzeckim, zawróciłem przełączkę wcześniej. Efekt? Następna przełączka zawracanie i znowu na rondo. Pomimo ogromnych korków poradziłem sobie myślę bardzo dobrze. Potem w jednej z osiedlowych dróg, przejazd przez łamane pierwszeństwo, zawracanie i parkowanie... i powrót do ośrodka :). Stresu w sobie nie miałem, choć wywołanie nazwiska i droga na egzamin, to niezapomniane uczucie. Ale Jazda odpowiednio uczy przystosowania do różnych samochodów i za to chwała... na egzaminie Yaris'kę będziecie musieli odpowiednio opanować, mi nie sprawiło to większego problemu ;).
Angelika

2011-12-27 14:15

Egzamin rzeczywiście trochę stresujący, ale w moim przypadku stres przyszedł dopiero tuż przed teorią (zdawałam egzamin łączony o 10.30). Po zdaniu teorii czekałam 1h 45min na praktykę. Na egzamin wywołała mnie kobieta, więc początkowo się przestraszyłam. Egzaminatorka młoda, jeszcze przed 30-ką, ale na szczęście okazała się bardzo miła. Przy wyjeździe z Koszykarskiej kazała mi niestety skręcić w lewo, ale do Śródmieścia nie dojechałam, na egzaminie jeździłam cały czas blisko MORDu. Potem pod estakadę i tam na dole miałam zawrócić na skrzyżowaniu. Następnie skręt w prawo w ul.Saską. Tam zawrócenie na 3 z użyciem biegu wstecznego z wykorzystaniem infrastruktury drogowej. Jedyną drogą, którą jeszcze pamiętam to Przewóz. Później wjazd w strefę ograniczenia do 40, drogi z pierwszeństwem, omijanie przeszkody na drodze, warunkowa strzałka w prawo, wjazd w bardzo szeroką jednokierunkową-skręt w lewo(przy lewej), wyjazd na dwukierunkową-skręt w lewo(przy prawej). Parkowanie prostopadłe na samym końcu na osiedlowym parkingu tuż przed MORDem. Jazda na mieście zajęła mi ok.35min. Miałam 34h jazdy, w tym 2h tuż przed egzaminem od 8-10. Polecam taką rozgrzewkę;) Egzamin mimo drobnych błędów np. ruszaniu z 2-ki ;) dzięki świetnym instruktorom zdany za 1-szym razem;))
Kasia

2011-12-09 21:21

Egzamin zdawałam o 6.15 jako jedna z pierwszych. Stresu trochę było zwłaszcza na placu manewrowym łuk trochę krzywo mi wyszedł ale się udało. Pan Egzaminator był bardzo uprzejmy. Pojechałam w prawo na Hute przejechałam przez rondo ze światłami, potem ronda niekierowane, cofnieta wysepka (skręt w lewo) parkowanie prostopadłe przodem. Za pierwszym razem dał mi miejsce gdzie mogły zmieścić się 3 samochody więc nie byłam zbyt oszczędna, potem powtórzyłam parkowanie w innym miejscu (było już tylko jedno miejsce parkingowe) powrót do ośrodka egzaminacyjnego przez rondo ze światłami i koniec. Egzamin trwał 55min. Dzięki mojemu instruktorowi, egzaminator niczym mnie nie zaskoczył i po 34h jazdy byłam w tych wszystkich miejscach pare razy. Egzamin zdany za drugim razem. Gorąco polecam tą szkołe jazdy!